| Życzenia dla mamy | Dla naszej mamy | |
| O, najdroższa moja mamo. | Dziś Dzień Matki - mówią dzieci | |
| Jakie złożyć Ci życzenia ? | jaśniej słońce dzisiaj świeci. | |
| Niech zawsze szczęście samo | Mocniej dzisiaj pachną kwiatki | |
| życie Twoje opromienia. | żeby uczcić święto matki. | |
| Niech nigdy nie zasmuci | ||
| żadna troska Twego czoła. | I my dzisiaj wczesnym rankiem | |
| W gronie dzieci jak najdłużej | szykujemy niespodziankę. | |
| żyj szczęśliwa i wesoła. | Życzymy wam zdrowia i szczęścia, | |
| uśmiechu na co dzień i zadowolenia z nas. | ||
| Żyjcie nam 100 lat. | ||
| Dla mamy. | ||
| Mamo, | ||
| Namalowałam ci obrazek | Mama ma zmartwienie Danuta Wawiło | |
| zupełnie sama. | Mama usiadła przy oknie, | |
| Na tym obrazku jesteśmy razem: | mama ma oczy mokre. | |
| ja, twoja córka, | Mama milczy i patrzy w ziemię. | |
| ty, moja mama. | pewnie ma jakieś zmartwienie... | |
| A twój synek, mój brat, | Zrobiłam dla niej teatrzyk - | |
| podaje ci kwiat. | a ona wcale nie patrzy. | |
| Przyniosłam w złotku orzecha - | ||
| Jesteś pięknie ubrana, | a ona się nie uśmiecha. | |
| uśmiechnięta i ładna- | Usiądę sobie przy mamie, | |
| rysowałam cię przecież od rana. | obejmę mamę rękami | |
| i tak jej powiem na uszko: | ||
| "Mamusiu, moje jabłuszko! | ||
| Tylko mi tu nie wyszło, że ty, mamo, | Mamusiu, moje słoneczko !..." | |
| jesteś bardzo, a bardzo | Mama uśmiechnie się do mnie | |
| kochana. | i powie: "Moja córeczko..." | |
| Mamo | O Rupakach Danuta Wawriło | |
| Mamo! Chodź z nami! | Usiądź przy mnie, mamusiu. | |
| Damy Ci łąkę z kwiatami! | Coś ci powiem do uszka... | |
| Ze skowronkiem, ze słonkiem, | Wiesz, kto do mnie przychodzi, | |
| do wąchania, do słuchania, patrzenia, | jak się kładę do łóżka? | |
| a do łąki dodamy życzenia... | Takie śliczne, puchate, | |
| Dziś mojej Mamie życzenia złożę, | kolorowe jak ptaki... | |
| w wiązankę kwiatów serduszko włożę! | Za nic w świecie nie zgadniesz! | |
| Ja Mamę kocham, ściskam za szyję, | To przychodzą RUPAKI! | |
| niech będzie zdrowa i długo żyje! | ||
| Mamusia jest jak słonko, | Te rupaki, mamusiu, | |
| uśmiecha się do mnie co rano, | to są takie zwierzaki - | |
| dziś przyjdę do niej z laurką | trochę jakby kociaki, | |
| i powiem -KOCHAM CIĘ MAMO ! | trochę jakby dzieciaki, | |
| trochę jakby motyle, | ||
| krokodyle czy raki... | ||
| Mama | Nie rozumiesz, mamusiu? | |
| Kto tak wspaniale gwoździe wbić potrafi? | No, po prostu - RUPAKI! | |
| Mimo, że czasami w palec młotkiem trafi. | ||
| Kto nie umie nigdy zawiązać krawata? | Są rupaki dorosłe | |
| Kto mi kupił lody i teraz mam katar? | i rupaki- dzieciaki, | |
| Kto pomaga Mamie rozwiązać kłopoty? | są rupaki- dziewczyny | |
| Kto ma dzisiaj święto, chociaż nie wie o tym? | i rupaki- chłopaki, | |
| są rupaki - mądrale | ||
| i rupakigłuptaki, | ||
| Nasza mama jest poetką Ryszard Prymos | są brzydale i wcale, | |
| Nasza mama jest poetką, | wcale ładne RUPAKl... | |
| nasza mama pisze wiersze | ||
| i dlatego z naszą mamą | Te rupaki mieszkają | |
| życie w domu jest piękniejsze. | w różnych dziurach i kątach, | |
| i na przykład za szafą, | ||
| Gdy mama podlewa kwiaty | gdzie się kurzu nie sprząta, | |
| z konewki deszczykiem wody | i w szufladzie tatusia, | |
| mówi: "Pod tym wodospadem | i na półce z książkami, | |
| zakwitną w domu ogrody..." | i w wózeczku dla lalki | |
| też nocują czasami. | ||
| Słońce jest dla mamy jabłkiem, | ||
| księżyc błyszczy jak rogalik, | Strasznie boją się myszy | |
| wiatr wesoło gra na skrzypcach | i nie lubią jeść sera, | |
| a tęcza to barwny szalik. | zawsze tańczą kozaka, | |
| gdy na burzę się zbiera, | ||
| Nawet kiedy na półmisku | śpią w kaloszach, a kąpiel | |
| przynosi pyzy gotowe, | zawsze biorą we frakach... | |
| śmieje się: "Na obiad będą | Nie chcesz wierzyć? Naprawdę! | |
| dziś - piłeczki pingpongowe..." | Ja się znam na rupakach! | |
| Dobrze mieć mamę - poetkę! | Jeśli spotkasz któregoś | |
| Bo umiemy tak jak ona | w kuchni albo w łazience, | |
| jeden kwiat zamienić w ogród, | to go możesz pogłaskać | |
| a odkurzacz w trąbę słonia. | albo wziąć go na ręce, | |
| tylko nie mów przypadkiem: | ||
| Jejku, co za pokraka!", | ||
| Najlepsze u Mamy | bo ty nie wiesz, jak łatwo | |
| Najlepsze u Mamy jest to ,że ją mamy! | jest obrazić rupaka! | |
| Mamy ją swoją, nie cudzą , nie inną, | ||
| zawsze tę samą. | Popatrz, popatrz, już przyszły. | |
| I żeby nie wiem co się stało, | Jeden siedzi na oknie! | |
| mama zostanie Mamą! | Oj, przepraszam, mamusiu, | |
| że tak ziewam okropnie! | ||
| Jak mi bajkę opowie, | ||
| Mazgaj | to powtórzę ci rano... | |
| Mazgaj poci się w lecie, | Teraz już mnie pocałuj... | |
| mazgaj marznie w zimie. | Zaraz zasnę... Dobranoc! | |
| Mazgaj na psa nie woła, | ||
| bo nie wie jak psu na imię. | ||
| Mazgaj nie umie wody | Listy Danuta Wawiło | |
| zagotować w rondelku, | W bardzo pięknej sukni w kwiaty | |
| Mazgaj gubi guziki | pisze mama list do taty: | |
| i nawet gubi szelki. | "Kochany tato! | |
| Mazgaja każdy pozna | Bardzo cię kocham | |
| i każdy go wyłaje. | Kochany tato! | |
| I tylko jedna mama, | Nudno mi trochę! | |
| kocha nawet Mazgaja. | Więc kup mi, proszę, | |
| trzy niespodzianki: | ||
| żywego pieska, | ||
| Mama | misia i sanki, | |
| Moja mama ciągle pracuje. | i jeszcze rower, | |
| Pranie zakupy - sto różnych spraw. | i jeszcze za to | |
| I zawsze bardzo jest zabiegana. | bardzo cię kocham, | |
| Kochana mamo! Odpocząć czas! | kochany tato!" | |
| Pomagać ci będę mamo kochana. | W pięknej kurtce od piżamy | |
| Bądź zawsze zdrowa i roześmiana. | pisze tata list do mamy: | |
| Majowe kwiaty przyjmij w bukiecie. | "Kochana mamo! | |
| Niech żyją mamy na całym świecie. | Jestem już grzeczny | |
| i nie grymaszę | ||
| przy zupach mlecznych! | ||
| Laurka dla mamy | Więc kup mi, proszę, | |
| Wymaluję na laurce czerwone serduszko, | trzy niespodzianki: | |
| ptaka co ma złote pióra i kwiaty w dzbanuszku. | lalkę i pralkę, | |
| Żyj mamusiu moja miła 100 lat albo dłużej, | i wycinanki, | |
| bądź wesoła i szczęśliwa, zdrowie niech ci sprzyja. | i jeszcze farby | |
| kup mi tak samo! | ||
| Dziś dla Ciebie rano świeci słońce złote | Bardzo cię kocham, | |
| i dla Ciebie na oknie usiadł barwny motyl. | kochana mamo" | |
| Dziś dla Ciebie mamo płyną białe chmurki | Na tym się kończy zabawa cała - | |
| a wiatr je układa w świąteczne laurki. | mama córeczkę spać zawołała. | |
| Dzisiaj droga mamo masz twarz uśmiechniętą, | ||
| więc niech przez rok cały trwa to Twoje święto. | Spacerek Danuta Wawiło | |
| Wieczór błękitną chmurką | ||
| sfrunął na moje biurko. | ||
| Pożałuj Danuta Wawiłow | Rzucę do kąta pracę, | |
| Jak się będziesz gniewać na mnie | pójdę na spacer z córką! | |
| to ołówki Ci połamię, | A córka jak to córka - | |
| słonia Ci nie narysuję | zbiera gołębie piórka, | |
| i pałacu nie zbuduję. | trzyma mnie mocno za rękę, | |
| Będę płakać coraz gorzej, | śpiewa wesołą piosenkę. | |
| aż napłaczę całe morze. | I razem sobie zmyślamy | |
| Wszystkie Twoje książki zmokną | różne bajeczki i bzdurki - | |
| I wyrzucę je za okno. | córka dla swojej mamy, | |
| Albo zaraz mnie pożałuj. | mama dla swojej córki. | |
| A najlepiej mnie pocałuj. | Mrugają do nas reklamy, | |
| w liściach szeleści wiaterek | ||
| i szepce córka do mamy: | ||
| Dla mamy | Ach, jaki fajny spacerek!" | |
| Nie ma takiego bukietu | A księżyc strzyże uszami | |
| i słów mi takich brakuje. | i słucha nas po kryjomu, | |
| co w dniu dzisiejszym czuję. | i biegnie, biegnie za nami | |
| aż do samego domu. | ||
| Może bukiecik stokrotek, | ||
| spojrzenie w oczy. | ||
| Nic więcej. | Do matek (które swym dzieciom | |
| Powiem, że Twym imieniem | czytają moje wiersze) Jan Brzechwa | |
| dziś bije moje serce. | Powiedział ktoś, żem zmyślny strateg, | |
| bo gdy dla dzieci piszę wiersze, | ||
| Dziękuję Ci mamo, | właściwie piszę je dla matek. | |
| dziękuję za życie. | Te złośliwości nie są pierwsze; | |
| Za pacierz wieczorny | niech szydzi ten, kto lubi szydzić, | |
| i uśmiech o świcie. | a zresztą... czego mam się wstydzić? | |
| Za bajki, kolory, | Wyznaję, nieraz żal mi szczerze | |
| za wszystko, co wiem. | mateczki, mamy czy mamusi, | |
| Za złe humory też. | która do rąk mą książkę bierze | |
| i swemu dziecku czytać musi. | ||
| Jest takie niezwykłe słowo | Żal mi, że drogi czas jej kradnę | |
| pisane sercem. | i że się męczą oczka ładne... | |
| We wszystkich językach świata | ||
| mama jest najpiękniejsze. | Wyznaję, myślę nieraz czule, | |
| jak wyglądają te mateczki, | ||
| Czy duży jesteś, czy mały. | mamusie, mamy i matule, | |
| Czy mieszkasz daleko, czy blisko. | kiedy czytają me książeczki? | |
| Zaśpiewaj dla swojej mamy, | I o czym każda skrycie marzy? | |
| dziękuj za wszystko. | I czy ma miły wyraz twarzy? | |
| Czy spośród mam spieszących z biura | ||
| Mama, mamusia , mateczka... | lub z pracy, już zmęczonych trochę, | |
| Mama, mamusia, mateczka | uśmiechnie się niekiedy która, | |
| słowa jak ciepłe ciasteczka. | gdy wspomni moje wiersze płoche? | |
| Mama, mamusia, matula | Czy się uśmiechnie i, być może, | |
| mocno mnie zawsze przytula. | pomyśli czasem o autorze? | |
| Mama, mamusia, mateńka | ||
| jaka ja przy niej maleńka! | Wiadomo przecież od stuleci, | |
| Maleńka, posłuszna, grzeczna... | że taki rzeczy jest porządek: | |
| mamy kochana córeczka. | do matek trafia się przez dzieci | |
| tak jak do mężczyzn - przez żołądek. | ||
| Czy to uwłaszcza matkom miłym? | ||
| Dla mojej mamy | No cóż, przyznaję się. Zgrzeszyłem. | |
| Podaruję mamie kosz wiosny, | ||
| pierwiosnkowy, fiołkowy, radosny. | Lubię twarzyczki wasze młode | |
| Ze wstążkami, z motylami, ze świerszczem, | i często sobie wyobrażam | |
| by wieczorem śpiewał jej wiersze. | wasz wdzięk i powab, i urodę, | |
| Kosz z kaczeńcem, kosz z tulipanami, | i mimo woli się rozmarzam. | |
| by jej mówił - Dzień dobry nad ranem, | a gdy marzenie mnie kołysze, | |
| i by pachniał słodko jak cynamon. | wtedy dla dzieci wiersze piszę. | |
| Weź ode mnie, taką wiosnę Mamo!!! | ||
| Życzenia dla mamy | ||
| Mama | Czego Ci życzyć w dniu twego święta, Mamo? | |
| Rano wstaje moja mama, | Co rok powtarzam to samo, obiecuję, przepraszam | |
| jeszcze drzemie słońce. | za te rozróbki nasze... | |
| A mnie budzą dwa słoneczka | Cóż, człowiek często o obietnicach zapomina | |
| wesołe, gorące. | i oto jest przyczyna. | |
| W oczach mamy te słoneczka | ||
| żarzą się od rana. | Bo czyż to można zawsze przygotować lekcje, | |
| Przez dzień cały bez ustanku | kiedy bywa, że tak się nie chce? | |
| spoglądają na nas. | A bójka na schodach z Jackiem - pamiętasz Mamo? | |
| Gdy wieczorem słońce zajdzie, | To nie ja, zaczęła się sama... | |
| uśnie las i rzeczka, | ||
| jeszcze nad mą śpiącą głową | A teraz zmądrzałem i wszystko już będzie dobrze, | |
| lśnią te dwa słoneczka. | więc nie miej miny smutnej. | |
| Tak chcę, żebyś zobaczyła, jak mi się powiedzie | ||
| na tym trudnym dorosłym świecie | ||
| Dziś dla Ciebie mamo Włodzimierz Ścisłowski | i cieszyła się z mojej pracy, radości zdobyczy. | |
| Dziś dla ciebie mamo, | ||
| świeci słońce złote, | Tego Tobie, Mamo, | |
| dla ciebie na oknie | i sobie życzymy. | |
| usiadł barwny motyl. | ||
| Dziś dla ciebie mamo, | Mamusiu Irena Landau | |
| płyną złote chmurki, | Dzisiaj jest Twoje święto | |
| a wiatr je układa | i chciałbym Ci powiedzieć, | |
| w świąteczne laurki. | że bardzo kocham, | |
| że bardzo kocham Ciebie. | ||
| Dziś dla ciebie mamo, | ||
| śpiewa ptak na klonie | Gdy Cię nie ma -patrzę na zegar. | |
| i dla Ciebie kwiaty | Smutno mi gdy wychodzisz... | |
| pachną też w wazonie. | Liczę ile do Twego powrotu | |
| zostało jeszcze godzin... | ||
| Dzisiaj droga mamo, | ||
| masz twarz uśmiechniętą | Kiedy wracasz? | |
| Niechaj przez rok cały | To Twoje kroki słyszę na schodach | |
| trwa to Twoje święto! | choćbyś mamusiu | |
| cicho wchodziła, | ||
| najciszej... | ||
| Kwiatek dla mamy | ||
| Dam ci dziś piękny kwiatek | Dziś jest Twój dzień - | |
| i wstążkę na dodatek. | lecz kocham Cię codziennie! | |
| Dam ci złoty pierścionek, | Mamusiu przyjmij | |
| na górce mały domek. | całusów sto ode mnie! | |
| Ogródek malowany, | ||
| ławkę pod wielkim kasztanem. | ||
| Dam ci słońce nad domem, | Dzień Matki Anna Świerczyńska | |
| słońce,złotą koronę. | Dzisiaj, jak co dzień rano, | |
| I dam ci księżyc, wiesz? | zerwałaś się do pracy. | |
| I jeszcze... co tylko chcesz. | Wstajesz tak wcześnie rano | |
| bo jestem bardzo bogaty... | o świcie niby ptacy. | |
| Dostałem kredki od taty. | ||
| Poczekaj takaś zajęta, | ||
| odłóż na chwilę robotę | ||
| Mojej mamie | bo to dziś wielkie święto. | |
| Mojej Mamie - wierszyk piszę, | ||
| mojej Mamie - zdrowia życzę. | Porzuć na chwilę troski | |
| I dziękuję jej za wszystko, | uśmiechnij się inaczej. | |
| za to, że biegam po łące, | Patrz, jakie ręce masz szorstkie | |
| za to, że zrywam kwiatki pachnące, | od tej codziennej pracy. | |
| za to, że patrzę na słońce, na gwiazdy, | ||
| że śledzi krok mój każdy. | I oczy też masz zmęczone, | |
| Za to, że nigdy nie jestem głodna, | kochane Twoje oczy. | |
| że chodzę ubrana i pogodna, | My wiemy to dla nas one | |
| że kocha mnie serdecznie, szczerze. | czuwają długo w nocy | |
| I za to dzisiaj Jej dziękuję, | ||
| i mocno, mocno Mamę całuję. | My rozumiemy to dla nas | |
| tak się męczysz, tak się trudzisz. | ||
| Bo pracy trzeba nie lada | ||
| Robotek | nim z dzieci wyrosną ludzie. | |
| Blacha, gwoździe, drut, śrubokręt i młotek. | ||
| Co to będzie? | ||
| Mały robot, robotek. | Gdybym był mamą Grabowski Stanisław | |
| Dla kogo? | Gdybym był mamą | |
| No, nie dla mnie. | wstawałbym późno rano. | |
| Ja go dam mojej mamie. | Grymasiłbym przy śniadaniu, | |
| Robotek co dzień o świcie | na deser jadłym | |
| Nastawi dla wszystkich wodę na mycie. | najładniejsze jabłko. | |
| Do sklepu zbiegnie na dół | A potem nad rzeką z wędką... | |
| I zakupy zrobi do obiadu. | Siostra olejkiem plecy smaruje, | |
| brat gazety przynosi. | ||
| Pozdejmuje kożuchy z mleka, | A wieczorem na czubku drzewa | |
| Szczypiorek drobno posieka. | grałbym na organkach. | |
| Wyprasuje fartuszki, | Gdybym był mamą... | |
| Guzik przyszyje do bluzki. | ||
| Ugotuje, pozmywa, sprzątnie, zrobi pranie, | ||
| A mama będzie leżeć na tapczanie | Dziękuję mamo | |
| I książki czytać. | Wszystkie dzieci dziś w przedszkolu są pięknie ubrane, | |
| Albo nas pytać: | bo dziś przyszli do nas goście - Mamusie kochane. | |
| „A może byśmy poszli do kina kochani?”. | Będzie wielka uroczystość bo dziś Święto Matki. | |
| Dzieci stoją uśmiechnięte, każde trzyma kwiatki. | ||









